ekonomia na co dzień - Twojagotowka Blog - Twojagotowka.com.pl-Promujemy ekonomiczny styl życia

Przejdź do treści

Menu główne:

Słow kilka o mijającym roku w kwestii rynku kapitałowego i o naszych planach na rok 2018

Opublikowany przez w ekonomia na co dzień ·
Tags: PodsumowanieRok2017Plany

fot.pixabay.com

Rok 2017 nieuchronnie zmierza ku końcowi, jest to więc odpowiedni moment na dokonanie swoistych podsumowań pozytywów i negatywów mijajacego roku.Zacznijmy od Polski.Niewątpliwym plusem roku 2017 jest spadające bezrobocie oraz wysokie PKB najlepsze od 2011 roku.Uszczelniono system podatkowy dzięki czemu do budżetu wpłynęło 5,5 mld zł.Rozpoczęto walkę z nielegalnym przemytem paliwa, co dało państwu duże wpływy, i pozytywnie odbiło się na wynikach spółek giełdowych związanych z rynkiem paliwowym.

Program 500+ zwiększa dzietność społeczeństwa, dodatkowo wśród obywateli rośnie konsumpcja co wpływa w decydujący sposób na stymulację gospodarki.Te wszystkie czynniki nie pozostają bez wpływu na rating Polski.Jednak by nie było tak kolorowo trzeba wspomnieć o kilku negatywnych czynnikach, obecnych wśród społeczeństwa.Przede wszystkim rośnie zadłużenie obywateli.Coraz częściej sięgamy po kredyty i pożyczki co jeszcze kilkanaście lat temu było nie do pomyślenia.

Efekt rosnącego zadłuzenia obywateli widać jak na dłoni, po rosnących wynikach firm windykacyjnych.Niski poziom bezrobocia powoduje że pracodawcy cierpią na brak wykwalifikowanej kadry i pracowników średniego szczebla, co w dłuższej perspektywie może odbić się czkawką na polskiej gospodarce.Dotyczy to w szczególności sektora handlowego oraz nieruchomości.Wciąż na niskim poziomie pozostaje edukacja ekonomiczna polaków, czego następstwem są inwestycje w parabanki i kryptowaluty.

Jeśli chodzi świat to widać osłabienie dolara i kruszczów, a także szaleństwo na bitcoinie którego bańka przerosła słynną tulipmanię.Wallstreet bije kolejne rekordy, a końca nie widać, podobne wzrosty odnotowują również giełdy europejskie.Chińska bańka na rynku nieruchomości wydaje się pod kontrolą państwa, co w znaczący sposób wpływa na nastroje inwestorów na rynkach azjatyckich.Co do naszych planów na przyszły rok to nie sposób nie wspomnieć o tym czego dokonaliśmy w roku 2017.

Poprawiliśmy interface strony i jej przejrzystość, co wpłynęło na wzrost populaności wśród internautów ale również potencjalnych partnerów których ilość sięga obecnie 600.Jeśli chodzi o rok 2018 to w planie mamy zmianę nazwy strony z twojagotowka.com.pl na savecash.pl ,oraz nowy logotyp strony.Planowane zmiany mamy zamiar wprowadzić w pierwszym półroczu, i liczymy pozytywny odbiór przez obecnych i nowych internautów.



Tematyka finansowa we wspólczesnej kinematografii.Nowy Cykl.

Opublikowany przez w ekonomia na co dzień ·
Tags: FilmRecenzjaCykl

fot.pixabay.com

Przed nami kolejna propozycja filmowa ukazująca tajniki i schemat świata wielkich finansów i ludzkich dramatów.Mowa o filmie Zakładnik z Wall Street.Film ten pozwala nam spojrzeć na temat giełdy i inwestycji z innej perspektywy.Ofiary i oprawcy.W tytułową rolę wcielił się George Clooney który jako prowadzący magazyn giełdowy pełni funkcję finansowego guru polecającego widzom świetnie rokujące spółki.Problem w tym że jego prognozy okazują się wróżeniem z fusów gdy do studia telewizyjnego w trakcie trwania audycji wkracza ofiara jego błędnych analiz.

Kyle Budwell bo o nim mowa jest początkującym inwestorem który ślepo wierzy specjalistom z telewizji (skąd my to znamy?) i traci cały dobytek swojego życia.Bohater jest dobrym przykładem wielu polskich inwestorów którzy w ciemno wchodzą na rynek kapitałowy a zarazem przestrogą przed pochopnym lokowaniem kapitału w nieznane nam instrumenty finansowe.W akcie desperacji Kyle bierze prowadzącego za zakładnika by ten stał się świadkiem jego dramatu i nie tylko.

Zaczyna się gra na czas w trakcie której na jaw wychodzą szokujące fakty niedostępne dla szarego człowieka.Krok po kroku odkrywamy zawiłości obrotu informacjami i faktami.Które pod okiem prezesa firmy zostają wdrożone w życie.Film napewno jest godny obejrzenia nie tylko dla wielbicieli kina związanego z tematyką kapitałową ale również dla fanów George Clooneya i Julii Roberts która świetnie odgrywa rolę mediatora pracując w reżyserce.Nie można również nie wspomnieć o Jacku O'Connellu którego mogliśmy już ujrzeć w tak znakomitej projekcji jaką jest niewątpliwie film Niezłomny.W Zakładniku wciela się znakomity sposób w rolę człowieka przegranego którego nic już nie obchodzi poza uzyskaniem odpowiedzi na pytanie co albo raczej kto stoi za jego stratami na giełdzie.Polecam:)



Tematyka finansowa we wspólczesnej kinematografii.Nowy Cykl.

Opublikowany przez w ekonomia na co dzień ·
Tags: FilmRecenzjaCykl

fot.pixabay.com

Powracamy do naszego cyklu zwiazanego z tematyką finansową we współczesnej kinematografi.Dzisiaj poświęcimy czas na kolejny ciekawy film ukazujący temat kapitału w innym ujęciu niż to miało miejsce w przypadku dusigrosza.Film który będziemy dzisiaj polecać nosi nazwę Wall Street: Pieniądz nie śpi autorstwa Olivera Stone"a.

Film ten ukazuje obraz ludzkiej chciwości oraz zawirowań na rynkach giełdowych które są po dziś dzień aktualne.Mamy starego wyjadacza który po latach odsiadki stara się powrócić do grona inwestorów.Obiecującego młodego maklera wizjonera i jego mentora oraz chciwego manipulanta malwersanta który w celowy sposób doprowadza do finansowego przewrotu.Niniejsza projekcja znakomicie oddaje obraz spekulacji na rynkach kapitałowych i wpływ informacji na reakcje mas posiadających akcje.

Film miał swoją premierę w czasie kryzysu finansowego w 2010 roku i nijako miał zobrazować motywy i zachowania ludzkie które skierowały globalną gospodarkę w odmęty katastrofy finansowej.Gordon Gekko którego rolę odgrwa Michael Douglas w trakcie wykładu twierdzi że chciwość jest zła.To ona często staje na szali zdrowego rozsądku i niepotrzebnego ryzyka.

Jednak jak pokazuje film jego szczere i dobre intencje są zaledwie rozgrywką by ponownie wkupić się w grono grubych ryb i powrócić do gry.Rola została odegrana zresztą znakomicie.Podobnie jak kolejny schwarz charakter Bretton James który jest typowym cwaniakiem chcącym zarobić jeszcze więcej na manipulacjach w otoczeniu giełdowym.Odzwierciedleniem jego postaw oraz charakteru jest obraz który gości w jego salonie.

Jest również pozytyw a mianowicie osoba odgrywana przez młodego i dopiero wchodzącego w świat kinematografii Shie LaBeouf'a.Postać Jake-a Moore'a młodego ambitnego maklera z zasadami który prowadzi śledztwo mające na celu wyjaśnienie przyczyn załamania cen akcji firmy swego mentora odgrywanego przez Franka Langella.

Podsumowując film ten skierowany jest nie tylko do wielbicieli kina stricte finansowego ale również do przeciętnego widzą.Można traktować go jako przestrogę nie tylko do nierozważnych inwestycji giełdowych ale również do wszelakich innych które okupione są wielkimi stratami kapitałowymi oraz kacem moralnym.Niech hasło CHCIWOŚĆ JEST ZŁA przyświeca każdemu inwestorowi.



Tematyka finansowa we wspólczesnej kinematografii.Nowy Cykl.

Opublikowany przez w ekonomia na co dzień ·
Tags: FilmRecenzjaCykl

fot.pixabay.com

Mamy nowy rok więc pora na nowe wyzwania.Postanowiłem że wzbogacimy nasz dział ekonomia na co dzień, o nowy cykl związany z kinem i finansami, by podejść do tematu pieniędzy z większym dystansem i lekkim relaksem.Co miesiąc będziemy recenzować film którego tematyka jest związana z pieniędzmi i ekonomią.Będą to zarówno komedie, jak również produkcje fabularne.Chodzi o to by nie spoglądać na tę gałąż nauki w sposób abstrakcyjny i nieatrakcyjny, lecz by ujrzeć jej bardziej przyjazne oblicze, w postaci projektu filmowego który o wiele częściej trafia do masowego widza.Lubię kinematografię zwłaszcza francuską, stąd możecie być pewni wiarygodnych recenzji i opinii.A więc zaczynamy.

Na pierwszy ogień idzie film autorstwa Freda Cavayé, pod tytułem Dusigrosz.Miałem przyjemność być na tym filmie w kinie, i muszę powiedzieć że francuska produkcja bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła.Tytułowy bohater nie należy do ludzi lubianych w okolicy.Oszczędza na wszystkim począwszy od energii elektrycznej, po opłaty za prace remontowe.

Mimo sporych oszczędności zgromadzonych na koncie bankowym, wydanie każdego euro jest dla niego nielada udręką, jednak wkrótce jego życie ma się zmienić a to za sprawą córki która po latach pojawia się w życiu bohatera, którego największą pasją oprócz skąpstwa jest gra na skrzypcach.Mnóstwo scenek sytuacyjnych wiele zwrotów akcji i tajemnicza grupa meksykańskich sierot która przewija się przez cały film, jak również przesłanie które niesie ze sobą ta produkcja, to wszystko powoduje że jest to propozycja godna obejrzenia.Na szczególne słowa uznania zasługuje Noémie Schmidt która znakomicie odgrywa rolę dojrzewajacej córki wpatrzonej w swojego ojca, niczym w superbohatera oraz Laurence Arné która gra rolę wiolonczelistki i przyjaciółki naszego pana oszczędnego.

Ten film pokazuje że pełne konto w banku nie jest w życiu najważniejsze, lecz człowieczeństwo i umiejętność dzielenia się z innymi nie tylko dobrami materialnymi ale również życiem.To tak naprawdę czyni nas ludzmi wartościowymi.



Minimalizm czyli mniej znaczy więcej

Opublikowany przez w ekonomia na co dzień ·
Tags: Minimalizmartykułekonomia

fot.pixabay.com

Pewnie niejeden z was zastanawia się co pojęcie minimalizm ma wspólnego z ekonomią i finansami, jednak po głębszej analizie można dojść do wniosków ze ma wiele związków wspólnych z tą gałęzią życia.Wystarczy rozejrzeć się wokoło, posłuchać radia, obejrzeć reklamę w telewizji  by  zauważyć że jesteśmy zewsząd atakowani przez reklamę i powszechny konsumpcjonizm.

Nachalna reklama, wręcz narzuca nam nowy styl życia,w którym to ile posiadam świadczy o tym kim jestem.Nakłania się nas do zakupu kolejnego gadżetu lub innej rzeczy, która według marketingowców jest nam niezbędna do życia.Jest to oczywiście wpływanie na tłumy przez granie na ich ambicji, i niskim poczuciu własnej wartości.

fot.pixabay.com

Nie wspomniałem iż wiele osób odczuwa nową politykę rynku na własnej kieszeni.W pogoni za nowościami często zapominamy że mamy ograniczony budżet, i nie możemy kupić więcej.Więc zadłużamy się na potęgę wpędzając się w kolejne kłopoty.Następstwem są skołatane nerwy, dziura w domowym budżecie i gadżet który po 2 miesiącach ginie pośród innych zakupionych w pędzie bibelotów.

Co za tem zrobić by nie dać się zmanipulować i wpędzić w zakupową spiralę.Kierować się zdrowym rozsądkiem i pojęciem minimalistycznym.Kupować towar w mniejszej ilości, ale lepszej jakości.Wtedy obciążenie dla naszej kieszeni będzie o wiele mniejsze.Produkt droższy i lepszy jakościowo będzie trwalszy, i posłuży nam przez długie lata.Poza tym zawsze gdy najdzie nas chęć na zakup kolejnej rzeczy, która wydaje nam się niezbedna zastanówmy się dwa razy czy oby napewno potrzebujemy kolejnej pary butów, czy bardziej designerskiego telewizora.Jest jeszcze jeden plus podanej wcześniej strategii.

Przede wszystkim zwiększy się przestrzeń mieszkalna, i funkcjonalna naszych czterech kątów.Pojawi się więcej miejsca, co zwiększy nasz komfort a dodatkowo znalezienie potrzebnej nam rzeczy będzie o wiele łatwiejsze, gdyż nie będziemy musieli przebijać się przez stertę przedmiotów, co zaoszczędzi z kolei nasz czas i nerwy.

Podsumowując.Kierując się minimalistycznym stylem życia żyjesz pełnią życia.



Foodshare czyli jak nie marnować jedzenia i dzielić się z innymi.

Opublikowany przez w ekonomia na co dzień ·
Tags: jedzenieoszczędnośćpomysł

fot.pixabay.com

Ostatnio w telewizji widziałem grupę studentów z Warszawy, która postanowiła wdrożyc w życie pomysł podpatrzony u naszych zachodnich sąsiadów.Tzw Foodshare czym jest i skąd się wywodzi.Oto kilka faktów na temat tej inicjatywy.Foodshare czyli dosłownie tłumacząc dzielenie się jedzeniem, to inicjatywa która została rozpropagowana w latach 80 w Kanadzie, gdzie zmiany w rolnictwie i głód w wielu miastach spowodował iż kraj musiał podjąć ważne decyzje związane żywieniem ludności.

Stąd władze Toronto postanowiły utworzyć organizację, której celem miało być stworzenie banku żywności oraz ,edukacja w kwestii gospodarowania pożywieniem.Obecnie organizacja Foodshare zrzesza w swoich szeregach 2,569 wolontariuszy a w 2014 rozdysponowała 2,097,245 owoców i warzyw wśród ubogich.System ten ewoluował i dotarł do wielu państw na całym świecie.Celem tej inicjatywy było również wychowanie społeczeństwa w świadomości dbania o zasoby i poszanowania ekonomii, co miało skutkować dzieleniem się jedzeniem którego zjeść nie możemy, a nie chcemy by się zmarnowało w miejscach takich jak praca czy uczelnia.Temat ten jest aktualny ponieważ zbyt często wyrzucamy jedzenie do kosza nie myśląc o pieniądzach, jakie na nie wydaliśmy i o ludziach głodnych, którzy mogą jedynie pomarzyć o ciepłej strawie.

Europejską niechlubną potęgą w kwestii marnotrawstwa jedzenia jest Wielka Brytania.Polska w tym zestawieniu zajmuje miejsce piąte.Jest więc wiele do zrobienia by ten stan rzeczy zmienić.Warto się tutaj zastanowić dlaczego tak powszechne jest marnotrawstwo wśród ludzi państw rozwiniętych.Odpowiedz na to pytanie jest banalnie prosta.Dostępność świeżego jedzenia.Często podaż przewyższa popyt, dlatego tak wiele żywności ląduje w koszu.Świadomość iż mamy każdy produkt na wyciągnięcie ręki, zwalnia nas z myślenia.I jest to błędne przekonanie.Aż 80% żywności z dużych sklepów ląduje w koszu a konsumenci odpowiadają za 20% marnotrawstwa.

Na szczęście proces ten powoli ulega zmianie, szczególnie wśród sklepów gdyż coraz większa rzesza banków żywności nawiązuje z nimi współpracę.A co my możemy zrobić by nie marnować jedzenia?.Nie kupujmy na zapas.Wtedy nic się nie zmarnuje rachunek będzie niższy a straty mniejsze.Możemy również podobnie jak grupa z Warszawy zostawiać w lodówce w naszym miejscu pracy lub uczelni produkty spożywcze jak nieprzetworzone owoce,warzywa itp zamiast wyrzucać je do kosza.Ustalmy zasady korzystania z lodówki, by każdy miał świadomość całej akcji.Możemy przyłączyć się do Foodshare Polska przez utworzenie lokalnych oddziałów wspierających inicjatywę która nie tylko przysłuży się nam samym ale i przyszłym pokoleniom.
Tutaj znajdziecie namiary na główny oddział Foodshare w Polsce.



Lokowanie kapitału a psychologia

Opublikowany przez w ekonomia na co dzień ·
Tags: strategiepsychologialokacja

fot.pixabay.com

Bardzo często na swojej drodze spotykam osoby, które borykają się z problemem lokowania kapitału.Zastanawiają się w jaki instrument finansowy zainwestować, by uzyskać wysoki zwrot z inwestycji przy maksymalnie małym ryzyku.Odpowiedz na to pytanie może być tylko jedna, nie ma złotego środka.Od dawien dawna inwestowanie wiązało się z ryzykiem, i tak naprawdę od nas samych zależy jaka jest nasza granica bezpieczeństwa w inwestowaniu.


Jedna osoba może sobie pozwolić na stratę 10 tyś zł co przy kapitale na poziomie kilku milionów będzie stratą niewielką, a kolejna osoba boleśnie odczuje utratę 1 tyś zł gdy posiada oszczędności na poziomie 5 tyś zł, ponieważ utraciła znaczną cześć posiadanych pieniędzy.Nie od wczoraj wiadomo iż najlepiej inwestować w instrumenty ryzykowne wolne środki, czyli kapitał z którego stratą jesteśmy się w stanie pogodzić.Może to być 10% naszych oszczędności może być więcej, zależy od naszej odporności na stres oraz sytuacji materialnej w jakiej się znajdujemy.Inaczej do inwestowania podejdzie singiel, który nie ma żadnych zobowiązań i sam jest kowalem własnego losu, a inaczej głowa rodziny która każdą złotówkę ogląda dwa razy.Punkt widzenia zależy od naszego położenia.


Samobójstwem inwestycyjnym jest lokowanie całych naszych oszczędności w jeden ryzykowny instrument, to w bardzo wielu przypadkach kończy się utratą znacznej części pieniędzy i flustracją.Częstym błędem początkujących inwestorów, jest zachłystywanie się początkowymi zyskami z inwestycji i stopniowe przesuwanie progu bezpieczeństwa, przez podnoszenie stawki jaką chcemy zainwestować.Najczęściej kończy się to sporą stratą, gdyż gdy w grę wchodzi chciwość, nie umiemy na trzeżwo ocenić sytuacji, jesteśmy rozentuzjazmowani i podekscytowani sukcesem.Myślimy że pozjadaliśmy wszystkie rozumy, a bramy wielkiej finansjery stoją przed nami otworem.


To kolejna pułapka ludzkiej psychiki.Dlatego tak ważna jest kontrola własnej głowy.Pewien mądry inwestor którego spotkałem na swej drodze, powiedział mi iż kluczem do sukcesu w inwestowaniu jest konsekwencja w działaniu oraz psychika.Przy czym zaznaczył że wkład procentowy umysłu to 70% ,natomiast 30% to konsekwencja.Jest w tym dużo prawdy.Zatem jak unikać powyższych błędów.Potrzebna jest silna wola i plan działania.Na początku naszej drogi inwestycyjnej warto przygotować sobie dziennik własnych inwestycji.


Coś na zasadzie bilansu zysków i strat, by mieć kontrolę nad własnymi działaniami.Będą w nim zawarte wszystkie nasze operacje finansowe.Da nam to komfort,a także pozwoli na lepsze uchwycenie przyszłych okazji inwestycyjnych.Co ważne przy prowadzeniu dziennika należy ustalić próg kapitałowy, poniżej którego wychodzimy z danej inwestycji.Chodzi o to by minimalizować straty i maksymalizować zyski.Musimy przy tym zachować się konsekwentnie, ponieważ w innym przypadku grozi nam utrata znacznej części kapitału.Nie ma inwestora który nie poniósłby straty, a osoby które tak twierdzą zaklinają rzeczywistość i oszukują samych siebie.Ważne by straty nie przekraczały naszych zysków by bilans zawsze był dodatni.Życzę udanych inwestycji i braku gorącej głowy:).



Walentynki nie muszą być drogie;)

Opublikowany przez w ekonomia na co dzień ·
Tags: walentynkifinanseporady

fot.pixabay.com

Walentynki,święto zakochanych,zbliża się wielkimi krokami.Dla wielu z nas jest to czas w którym skupiamy się na uczuciach a finanse schodzą na plan dalszy.Chcemy zabłysnąć oryginalnym prezentem i kreatywnością.Jak zatem zadbać o bliską naszemu sercu osobę a przy okazji nie nadwyrężyć nadmiernie naszego portfela?.

Odpowiedz na to pytanie jest banalnie prosta.Po prostu wysil swoje szare komórki.Wykaż się pomysłowością i stwórz prezent od serca.Kobiety uwielbiają rękodzieło, szczególnie w wykonaniu ukochanej osoby.

Takie prezenty bardzo często zapadają w pamięć i pozostają w niej na długi czas o wiele dłuższy niż przy klasycznym kupionym gadżecie.Mężczyżni również lubią prezenty  wykonane własnoręcznie przez swoje ukochane.

Np sweter lub rękawiczki może być również album ze wspólnymi zdjęciami lub fajny decoupage.Poniżej kilka ciekawych stron z inspiracjami na walentynkowe prezenty.




Co jednak gdy nie mamy zręcznych rączek a każdy nasz twór jest daleki od ideału.W takiej sytuacji możemy zaoferowac wybrance swojego serca, wypad do kina(studyjnego) w obecnych czasach niezbyt docenianego przez powszechnego widza, jednak oferującego podobny repertuar do multipleksów, w zdecydowanie niższej cenie.

Listę kin studyjnych znajdziecie tutaj.Pieniądze zaoszczędzone na tańszych biletach, możemy przeznaczyć na wspólną romantyczną kolację, lub inną formę rozrywki (dyskoteka).Udanych walentynek zakochani;)



Sylwester last minute czyli jak dobrze się bawić za niewielkie pieniądze w ostatnią noc roku.

Opublikowany przez w ekonomia na co dzień ·
Tags: sylwesterzabawaekonomia

fot.pixabay.com

Wielkie odliczanie trwa do sylwestra coraz mniej dni a kazdy z nas chciałby żeby był on niepowtarzalny.Niestety bardzo często lokale organizujące imprezy sylwestrowe każą sobie płacić krocie przez co wielu jest zmuszonych do spędzenia sylwestra przed telewizorem.Co zatem zrobić by nasz sylwek był ciekawy a zarazem mieszczący się w naszych ramach finansowych.Oto kilka fajnych wg mnie porad które śmiało można wdrożyć by ta ostatnia noc w roku była nocą wyjątkową.

1.Organizujmy domówki
Pewnie wielu z was tak robi.Każdy z nas przynosi coś od siebie i wspólnie bawimy się u gospodarza imprezy.Grunt to dobre towarzystwo i muzyczka.

2.Zabawa na przedmieściach
Ceny najmu i organizacji sylwka poza wielkimi aglomeracjami są o wiele niższe niż w dużych miastach.Trzeba dobrze poszukać żeby trafić na prawdziwe perełki.A gdy już mamy lokal to pozostaje nam dogranie kwestii cateringu i impreza jak się patrzy.

3.Sylwester wycieczkowy
Nie mówię tutaj o imprezie na Karaibach ale np o wypadzie do innego miasta gdzie coś się dzieje.Dzięki dużej konkurencji przewożników możemy dzisiaj za naprawdę nieduże pieniądze udać się w bardziej rozrywkowe destynacje a koszt tego typu eksploracji będzie napewno niższy niż niejednego balu sylwestrowego.

4.Imprezy na powietrzu
Odbywają się coraz częściej a ich organizacją zajmują się najczęściej duże miasta.Gwarancja dobrej nuty i możliwość poznania ciekawych ludzi.Wstep bezpłatny:)

Mam nadzieje że powyższe porady okażą się pomocne a wasz sylwester będzie niezapomnianym wydarzeniem.



Jak przetrwać święta czyli zakupowy zawrót głowy

Opublikowany przez w ekonomia na co dzień ·
Tags: swietazakupyekonomia

fot.pixabay.com

Klimat świąt powoli wtacza się przez wrota galerii handlowych ,a my jako bezbronni konsumenci jesteśmy zewsząd atakowani różnorakimi promocjami i wyprzedażami.Każdy chce nas udobruchać swoim towarem, i uszczkąć z naszego portfela dolę dla siebie.Dlatego powstał ten artykuł, by uczulić państwa na coraz powszechniejszą przedświąteczną gorączkę, gdy tracimy kontrolę nad portfelem a zaczynają nami władać żądze posiadania, które to podsycane są przez media i same sklepy.Jak zatem w tym całym pędzie po dobra, zachować zdrowy rozsądek i opanowanie siebie i swoich pieniedzy.Oto kilka porad które pomogą nam wyjść bez finansowego szwanku i dziury budżetowej w naszych finansach.

1.Zaplanuj święta
To podstawa by wiedzieć jak mają wygladać nasze święta pod wzgledem wydatków.Ustalmy pułap w jakim musimy się zmieścić z kosztami, i na tej podstawie planujmy zawartość naszego stołu wigilijnego.Nikt tutaj nie mówi o rezygnacji z 80 % potraw.Można przecież kupić wiele składników na nasze potrawy wigilijne, ważne by gabaryty zakupowe pozostawały małe, by zapełniając nasz stół nic się nie zmarnowało.Mniejsze porcje=oszczędność.

2.Korzystaj z listy zakupów
Gdy już wiemy jakim budżetem dysponujemy, możemy przystąpić do napisania listy zakupowej z odpowiednią gramatura.Ta lista musi nam towarzyszyć przez cały czas ,by nie pokorciło nas na kupowanie innych rzeczy spoza naszego planu zakupowego.Kupujesz co na liście i wychodzisz.To działa.

3.Nie daj się nabrać na promocje
To częsty chwyt handlowy ,gdy widzisz dużą cenę która zostaje przekreślona zamiast tego oczom jawi się  cena która wydaje się bardzo atrakcyjna.Cena pierwotna zostaje często zawyżona, by efekt pseudo promocji był bardziej wyrażny i kuszacy dla potencjalnego klienta.Często okazuje się że towar w promocyjnej cenie jest droższy, niż ten sam towar w innym sklepie w normalnej cenie. 

4.Kupuj wcześniej
Czekanie z zakupami świątecznymi do ostatniej chwili nie jest dobrym rozwiązaniem ,po pierwsze często takim zakupom towarzyszą nerwy, a po co się denerwować.Po drugie istnieje większe prawdopodobieństwo że nasze pakunki i prezenty nie dotrą na czas, bo dla poczty i innych firm przewozowych jest to gorący okres, a po trzecie gdy biegamy zdenerwowani po sklepach, często jesteśmy bardziej nieostrożni i roztargnieni przez co podatni na manipulację, czyli super oferty które niestety nie są takie super.

5.Zakupy przez internet
To świetna sprawa, od lat kupuje prezenty dla bliskich za pośrednictwem sklepów internetowych.To oszczędność zarówno naszego czasu jak i pieniędzy.



Dalej
Copyright 2018. All rights reserved.
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego